czwartek, 31 października 2013
Keep calm
Kochani :) Niewiele jest chyba takich osób, które nigdy w życiu nie słyszały stwierdzenia "keep calm and..." (wstaw cokolwiek). Jednak tak w praktyce, jakby na to nie patrzeć, jest nam ciężko zachować spokój. Nie denerwuje cię, jak mnie, zawieszający się po raz setny komputer? Jesteś w stanie nie nakrzyczeć na coś/na kogoś przez miesiąc? Nie irytuje cię, jak mnie, codziennie (no, powiedzmy co jakiś czas) ktoś w tramwaju? Nie wchodzę już w tematy polityczne ;) Mnóstwo ludzi na całym świecie zostaje wyprowadzonych równowagi przez byle głupstwo, serio. I, co jest jeszcze chyba gorsze, żyje w ogromnym stresie. Nie takim, że stresujesz się przed egzaminem albo innym ważnym wydarzeniem, tylko takim codziennym, z którym się budzisz i z którym zasypiasz, a który nie wnosi nic dobrego do twojego życia. Wiecie, na przykład, stres brakiem pracy, a jak już masz pracę, to stres żeby jej nie stracić, stres pieniędzmi, których nie masz, a jak je masz, to stres żeby nie za szybko je wydać, stres pod tytułem "co to będzie, jeśli..." Jak się w takim czymś miotamy! Stres, stres, stres. Nikomu to nie jest obce. Ale ostatnio (i stąd właściwie wziął się ten post) przeczytałam kilka fragmentów: "Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy", "Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj!", "Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.(...)Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?(...)Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."* Czyli Bóg ma dla nas propozycję nie do odrzucenia, żebyśmy się nie stresowali, tylko spokojnie pracowali, pracowali co sił nad tym, na czym nam zależy, a On nam będzie pomagał. Jest nadzieja :)
So keep calm :)
*cytaty z księgi Mądrość Syracha i Ewangelii wg św. Mateusza
wtorek, 8 października 2013
"Właśnie nadeszło Kiedyś..."
"Właśnie nadeszło Kiedyś i nic się nie zgadza." (Wojciech Kuczok)
Hej kochani :) Minął pierwszy tydzień studiów jak z bicza strzelił, nawet nie zauważyłam kiedy. Ten cytat wyżej trochę kłamie, bo właściwie wszystko jest tak, jak sobie wyobrażałam, tylko lepiej ;) Ludzie, z którymi wcześniej nie wymieniłabym nawet "cześć" na ulicy teraz tworzą razem ze mną team, angielskie słownictwo już mi się - jak widać - udziela, w tramwajach wydaje mi się, że wszyscy mówią po angielsku i tylko gramatyka jak słońce jeszcze ukryta za chmurami. Na fonetyce świat lgnie (?!) co chwilę w gruzach, bo "tego wcale się tak nie mówi jak uczono od podstawówki", ale na pocieszenie zawsze można zaśpiewać "I'm singing in the rain" albo ponaśladować angielską świnię, która robi "oink"... Słowem: żyć nie umierać :)
Tak sobie myślę, że ten rok zaczął się naprawdę dobrze. Oby tak było dalej! Bo każdy dzień to jak nowa niespodzianka od Niego :)
Hej kochani :) Minął pierwszy tydzień studiów jak z bicza strzelił, nawet nie zauważyłam kiedy. Ten cytat wyżej trochę kłamie, bo właściwie wszystko jest tak, jak sobie wyobrażałam, tylko lepiej ;) Ludzie, z którymi wcześniej nie wymieniłabym nawet "cześć" na ulicy teraz tworzą razem ze mną team, angielskie słownictwo już mi się - jak widać - udziela, w tramwajach wydaje mi się, że wszyscy mówią po angielsku i tylko gramatyka jak słońce jeszcze ukryta za chmurami. Na fonetyce świat lgnie (?!) co chwilę w gruzach, bo "tego wcale się tak nie mówi jak uczono od podstawówki", ale na pocieszenie zawsze można zaśpiewać "I'm singing in the rain" albo ponaśladować angielską świnię, która robi "oink"... Słowem: żyć nie umierać :)
Tak sobie myślę, że ten rok zaczął się naprawdę dobrze. Oby tak było dalej! Bo każdy dzień to jak nowa niespodzianka od Niego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)