http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/have_only_nice_surprises_11.jpg
Hej kochani :) Dziś, mimo zniechęcenia pogodą i wczesnym wstawaniem, przyszło mi do głowy, że życie z Bogiem, życie w ogóle, ciągle nas zaskakuje. Powiecie, że to nic nowego, i pewnie będziecie mieli rację, ale dla mnie to jest bardzo miłe odkrycie. Nasza planeta powinna nazywać się nie Ziemia, a Niespodziankowo ;) Przykłady mogłabym mnożyć, bo w sumie każdego dnia jestem zaskakiwana i z racji tego, że wierzę, myślę, że to ewidentne "pole do popisu" dla Boga, ale do rzeczy. Wybrałam się dzisiaj (wyjątkowo:p) na wykład nie na moim wydziale, konkretnie mówił George Weigel. Pewnie dobrze znacie to nazwisko, ale (tak, wiem, wiem) o nim nie wiedziałam prawie nic (prawie!), dopóki nie usłyszałam o czym dzisiaj mówił. Później oczywiście wszystko wygooglowałam i co się okazało? Napisał kilka książek o Janie Pawle II i całe mnóstwo innych o wierze. A wiecie, z jakiego powodu poszłam na ten wykład? Żeby posłuchać jak mówi, no bo to amerykański akcent, wiecie. Spodziewałam się generalnie wykładu o polityce, może w ciekawym stylu. Wow! Niespodzianka. A już miałam nie iść, już sobie myślałam: brzydka pogoda, daj spokój...
Może to nie jest sztandarowy przykład, ale już nie będę przywoływać w pamięci innych, myślę, że wy też mieliście i macie dużo takich pozytywnych sytuacji, kiedy coś z pozoru wydaje się inne, niż jest w rzeczywistości. Chętnie ich posłucham:)
Link do książki, m.in. którą napisał George Weigel: http://books.google.pl/books?id=op5D0M4XjgQC&pg=PA1&source=gbs_toc_r&cad=4#v=onepage&q&f=false
Trzymajcie się!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz