wtorek, 19 marca 2013

Nadchodzą zmiany!

Na całym świecie się jakoś ostatnio pozmieniało, nowy papież i tak dalej, więc i mój blog postanowił (a właściwie ja to zrobiłam za niego, wiem, to oczywiste pogwałcenie jego praw ;)) się zmienić. Lekko, delikatnie, jak przystało na blog, nie można tutaj uprawiać wielkich szaleństw. Ale, jak już pewnie zwróciliście uwagę, pojawiły się nowe karty (strony), do których można się dostać. Są to:
1. Wiersze - strona z moimi utworami, które skrobię od około 2007r. z licznymi przerwami. Tutaj na razie znalazły się te przeniesione ze strony http://uczuciamysli.blog.pl - później zacznę dodawać inne, nowsze i starsze, także to możecie śledzić :);
2. Zdjęcia, obrazki - jak sama nazwa wskazuje; zdjęcia, które kiedyś zrobiłam albo ktoś zrobił - ważnych, ciekawych albo całkiem zwyczajnych miejsc, te ze mną w roli głównej, ale też te, które wydają mi się śmieszne czy po prostu zasługują na to, by je tu umieścić;
3. Muzyka, która mnie inspiruje - chyba najciekawsza strona w tym całym blogu ;) - kawałki, których słucham co jakiś czas, które gdzieś tam zawsze powracają "w obieg" albo te, które mnie raz a dobrze urzekły czy zainspirowały chociażby do tworzenia. Na razie jest ich tam tylko 2, później będę dodawać po kolei więcej, także don't worry :)
Poza tym absolutnie WSZYSTKO możecie wyszukać za pomocą magicznego okienka "Szukaj".
To chyba tyle jeśli chodzi o zmiany :)
Dzisiaj już wtorek; nie mam zielonego pojęcia, kiedy minął mi poniedziałek :) Oczywiście wieczorem byłam na spotkaniu Alfy u Franciszkanów - szczerze mówiąc, niesamowite miejsce, od razu człowiekowi wraca humor, nie mówiąc już o tym, że poznaje się nowych ludzi. Wczoraj do naszej grupki (której sołtysem jest Adam ;)) dołączyły kolejne osoby, co było naprawdę bardzo miłe, posiedzieć i posłuchać o nich, ale też o tym, jakie mają poglądy i wymienić się nimi. A temat? "Kim jest Jezus?" Bardzo intrygujący, prawda? ;)
A dziś z kolei spotkałam się z Martą, która chodzi do szkoły Montessori i którą "uczę" w ramach wolontariatu języka polskiego, tzn. pomagam jej w czytaniu, pisaniu itp. Myślę, że poza ogólną przyjemnością z tego, że obie (jak widać) dobrze się czujemy w swoim towarzystwie i Marta chętnie pracuje, jest to dobre doświadczenie, że tak powiem, "zawodowe". Już samo przygotowanie tekstów sprawia mi dużo satysfakcji, a co dopiero kiedy uda mi się przekonać do nich Martę... ;)
Kolokwium ze staropolskiej zbliża się wielkimi krokami...
Ale nie martwię się tym tak bardzo, w końcu życie jest piękne, nie sądzicie? Dla mnie tak, zwłaszcza, że jutro przyjeżdża mój Kochany, a poza tym weekend też się zapowiada ciekawie... :)
Dzięki za miłe słowa co do mojej pioseneczki. Motywuje mnie to do następnych, więc możecie zacząć się bać :p
Napiszcie mi (komentarze nie gryzą), jak żyjecie, generalnie co was pasjonuje i tak dalej. Może popasjonujemy (:D) się razem? ;)
Trzymajcie się i do następnego postu! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz