niedziela, 17 marca 2013

Friday, Saturday, Sunday...

Oficjalnie ogłaszam, że skończył się weekend. To znaczy, właściwie, mamy go jeszcze jakieś cztery godziny - warto to wykorzystać - ale koniec tuż, tuż. Smutno, nie? Tak szybko wszystko się dzieje, leci dzień za dniem. Można powiedzieć, że na tym weekendzie nie zrobiłam prawie nic, bo i nie było mojego Kochanego, i opanowało mnie słodkie lenistwo (za które pewnie drogo zapłacę...), a mam wrażenie, że czas ucieka mi przez palce. Nagle z dziesiątej rano robi się dziewiętnasta, i gdzie te dziewięć godzin? Nie mam pojęcia! To takie przerażające. A jutro poniedziałek i tradycji stanie się zadość, że Kasia przyjdzie na uczelnię i przez dwa zajęcia nie będzie ogarniała co się do niej mówi ;) Chociaż nie, może nie będzie tak źle, w końcu zrobiłam postęp w edukacji i przeczytałam tekst na pedagogikę. Teraz, mimo że mój program tekstowy nie toleruje plików .pdf i ciągle się wiesza, pokonuję szóstą stronę psychologicznego tekstu o agresji. Boże, jaką jestem pilną studentką!... Teraz właśnie trwa moja piąta przerwa w czasie czytania tego ;) Nie no, żarcik... :)
Wczoraj się chwaliłam, że napisałam piosenkę. Dzisiaj, jeśli się nie obrazicie, wam ją pokażę. W ramach wspierania młodych nieutalentowanych artystów proszę się nie śmiać i nie burzyć moich wzniosłych marzeń o uzyskaniu stypendium z tego tytułu, że wyję jak pies z kotem! :)
Instrukcja obsługi jest taka: najpierw czytamy tekst, później słuchamy (albo jednocześnie, jak ktoś jest tak wybitnym mózgiem), a następnie komentujemy. Bez słodzenia i bez nieuzasadnionego krytykowania (mam wymagania, wiem :D).
Bardzo proszę, to wesoła twórczość ma - dziękuję na dziś, ta da! :)

"Uśmiecham się do ciebie" (edit: 16.03.13)
Kiedy jest dziwnie i sprawy idą źle,
kiedy upadam i nie wiem, czego chcę,
kiedy się boję i wszystko traci sens
to wtedy właśnie do ciebie uśmiecham się

Kiedy drzwi nagle zarygluje ktoś
i kiedy krzyczę, że mam już tego dość,
kiedy mi w oczy śmieje się świat
rozwijam najpiękniejszy uśmiechu kwiat

Ref.: Bo czym jest noc, gdy śpisz cicho obok?
Czym zamieć śnieżna, gdy idę w nią z tobą?
I z uśmiechem, przyjacielem najdroższym z błogich lat
o wiele piękniejszy staje się nasz wspólny świat.

Kiedy dotykasz rankiem mojej dłoni
i kiedy w ramionach twoich wiem, że mnie obronisz,
kiedy biegniemy za ręce i bez sensu krzyczę
to wtedy na uśmiech twój tylko liczę

Gdy się denerwujesz wśród ulicznych świateł
i gdy znów reklama chce zrobić z ciebie tatę,
gdy czujesz mój ciepły oddech wieczorem
twój uśmiech niech jaśnieje znów pięknym kolorem.

Ref./x3

http://w539.wrzuta.pl/audio/0MCIWOLNd0G/usmiecham_sie_do_ciebie

PS: Przepraszam za małą siłę głosu i jakość, ale to wina wrzuta.pl, u mnie działało lepiej.

2 komentarze:

  1. Hej Kasiu fajna piosenka a kiedy tomiku wierszy z dedykacją się doczekam?? :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna piosenka :)

    OdpowiedzUsuń