Witajcie kochani :)
Nareszcie przyszła wiosna! Nie mogę się nacieszyć, patrząc za okno albo jeszcze lepiej - wychodząc na zewnątrz. Cieplutko, milutko, słonecznie, dużo lepiej się wstaje i chce się żyć! Chociaż wszystko ma swoje blaski i cienie (duszno w autobusach...), jestem zdecydowanie ciepłolubna :)
Szkoda tylko, że zaczyna się gorący okres nie tylko pogodowy, ale też naukowy. Kolokwia, zaliczenia, za pasem matura, a zaraz za nią wielkimi krokami nadchodzi sesja. W związku z tym staram się zachować pozytywne myślenie, bo bez tego zawsze jest gorzej. Grunt to się nie poddawać i robić swoje.
Oby taka pogoda utrzymała się długo! Zapowiadają deszcz na weekend, ale u mnie będzie świecić słońce tak czy tak, bo wybieram się do mojego Kochanego :) Tak się wydaje, jak się jest "samemu" można dużo rzeczy zrobić, nauczyć się i tęskni się minimalnie, ale jednak przytulenie się do tej drugiej osoby jest o wiele bardziej atrakcyjną sprawą ;) Zwłaszcza że w ten sposób można na chwilę wyłączyć w swoim mózgu opcję "zrób to, zrób tamto", migającą lampkę-przypominajkę o ważnych sprawach, które przecież "beze mnie się nie rozwiążą".
Dobrym wyjściem byłoby to ewangeliczne zdanie, żeby przestać się martwić i niepokoić o każdy następny dzień. Ale to jest w praktyce ciężkie do zastosowania, prawda?
Wieje przyjemny, wiosenny wiatr. Przypomina mi on takie uczucie, które dobrze znamy, a właściwie powinniśmy znać: wolność. Każdy chce być wolny! Nastolatki mieszkające w domu po osiemnastce zwłaszcza - wolne i niezależne. Zawsze jako ludzie mamy gdzieś tam w środku poczucie, że jesteśmy ograniczani, mam rację? Albo przynajmniej obawiamy się tego, żeby nikt nas gdzieś tam nie zaczął tłamsić, "bruździć" w tej naszej osobistej wolności. Dlatego boimy się często "rzucić na głęboką wodę", chociaż mogłoby to być niezwykle inspirujące doświadczenie.
Nie mniej jednak wiosna musi być radosna! Chociaż chętnie pominęłabym wiosnę i przeszła od razu do lata... No, po co się rozdrabniać? :)
Po tych swawolnych myślach opuszczam was i mój komputer. Mam nadzieję, że też nie siedzicie w domu cały czas. Jeśli tak, wyjdźcie na słońce! ;)
Do następnego razu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz