wtorek, 9 kwietnia 2013

Wyładowanie

Myslovitz - "Aleksander"
  
Hej kochani blogowicze i nie tylko :)
Ta piosenka (nie wiadomo czemu) jest ze mną dzisiaj od samego rana. Jeszcze jakiś czas temu prawie jej nie znosiłam, wiecie, nie podobał mi się ani rytm ani tym bardziej słowa, mimo że szczerze i całego serca uwielbiam Myslovitz. Widać gusta się zmieniają :)
Chyba każdy dobrze zna to uczucie, kiedy kawałek tłucze się po głowie i nie chce z niej wyjść. Ten jest dobry też do wyładowania się na gitarze ;) Nie żebym nie lubiła mojej maleńkiej, ale kiedy ma się zły dzień dobrze jest sobie zedrzeć skórę z palców żeby poczuć, że się jeszcze żyje. Tak samo jak pobiegać czy pograć w koszykówkę ;)
Notabene dzisiaj koszykówka była i to całkiem niezła, chyba wreszcie nauczyłam się trafiać celnie do kosza więcej niż 0 razy (po całym gimnazjum i liceum, ale co tam...).
Patrząc dzisiaj za okno można by się naprawdę załamać, gdyby nie miało się odpowiedniej motywacji. Na przykład jutrzejszego kolokwium z psychologii. Jeśli istnieje łut szczęścia czy coś w ten deseń, to przydałby się między 10 a 11 ;) Ale on chyba nie pracuje na zmiany albo nie ze wszystkimi zgadza się współpracować :)
Na koniec tego nudzenia i narzekania ("nie wiem, co się z tobą, Kaśka, dzieje") - do strony "muzyka" dodałam też kawałek, z którym nie mogłam się rozstać wczoraj.
Miłego słuchania i popołudnia :)
 

1 komentarz:

  1. Gusta rzeczywiście się zmieniają...a może to wpływ pogody, jaka była jeszcze na początku zeszłego tygodnia? Teraz jest pięknie, więc mam nadzieję że towarzyszy Ci jakaś weselsza muzyka;)

    OdpowiedzUsuń