niedziela, 19 maja 2013

Ruah :)

"Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują." (1 List św. Pawła do Koryntian)

Kotłuje się w mojej małej główce tyle myśli, że aż nie wiem, od czego zacząć! Właśnie wróciłam z weekendu kursu Alfa. Efekt: jedno wielkie "wow" :) Genialni ludzie, śpiew, pozytywnie zarwane noce, przyroda, dobre jedzonko, ale najważniejszy: DUCH ŚWIĘTY! Możecie mi wierzyć albo nie, ale On naprawdę istnieje, ba, powiem więcej: przychodzi i działa. Tak normalnie :)
Ogarnąć miłość Boga to jak próbować zrobić to z oceanem, ona jest wielka, niezmierzona i... prawdziwa. Tak, bardzo prawdziwa :)
Spowiedź, uwielbienie, Duch Święty "na wyciągnięcie ręki". Jak to opisać?
Trzeba to poczuć, żeby zrozumieć. A żeby poczuć, trzeba... Wystarczy chcieć! :)
Ojej, rozemocjonowałam się tu. Już dawno nie czułam takiej megaradości i jednocześnie spokoju w środku :) Oszalałam? Podoba mi się to szaleństwo ;)
Poza tym piękne jest to, że najlepszych chwil w życiu nie da się zaplanować. Ludzi, których spotkasz i tego, co będzie was łączyło, nie da się ogarnąć jakimiś ramami. To, co nazywamy przypadkami, to jest Jego twórcza inwencja :)

Sęk w tym, by z tego wszystkiego skorzystać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz